18 czerwca w grupie „Wesołe Skrzaty” uczciliśmy „Święto Rodziny”. Spotkanie rozpoczęło się częścią artystyczną, podczas której dzieci mówiły wiersze, tańczyły i śpiewały piosenki w języku polskim i angielskim.

W czasie występów na twarzach rodziców naprzemiennie malowały się duma i zadowolenie oraz duże wzruszenie. Jak rodzina, to i oczywiście piknik, który odbył się pod hasłem: „ Zabawy z mojego dzieciństwa, czyli coś z niczego”. Dzięki dużemu zaangażowaniu rodziców udało się przybliżyć dzieciom zabawy z czasów, kiedy nie było tabletów i komputerów. Na placu zabaw znowu było tak, jakby czas się cofnął o kilkanaście lat. Dominowała gra w klasy, czy skakanie w gumę. Swoją odnowę miała stara poczciwa skakanka, która dominowała kiedyś na placach zabaw i podwórkach. Świetną zabawą okazało się przejście trasą zaznaczonymi śladami a zwykły karton zamienił się w tajemniczy tunel lub domek dający schronienie przed upałem. Odbijanie piłeczki kijem wprowadziło dzieci w podstawy gry w palanta i okazała się hitem. Dużą cierpliwością i precyzją musieli się wykazać uczestnicy gry w kapsle, bo to dyscyplina kształtująca właśnie takie cechy.